czekam na wiadomość od niej
gdy jest – drżę, żeby była nagrodą
nadzieją, nie karą
jak głupi się cieszę
dziękuję jej cudowności i bogu
i wszystkiemu za jej łaskawość
i w rozpacz wpadam
gdy znów mnie żegna
toczy swoje wątpliwości
na smyczy jej łaski i kaprysu wypatruję
końca
Ten wpis () został dodany sobota, październik 24th, 2009 o godzinie 10:42 pm i widnieje w kategorii 1, Blogroll, Bóg, POEZJA, POLITYKA, Personalne Słowa, Prawdy Objawione, blog, salydus, społeczeństwo. Możesz śledzić odpowiedzi na ten wpis przez RSS 2.0.
You can leave a response, or trackback from your own site.