OBNAŻENIEC. Kbunt okołokatastroficzny

sierpień 30, 2007

Śnił mi się mój brat
wyjawił tajemnicę
której za ziemskiego
strzegł panicznie
Wstrząsające było podobieństwo
jakby skradł mi moją
ja jemu czy on mnie
jak
to było moje pytanie
Wszystko przerwał trzask
DRZWI.


Kto wbije ostatni gwóźdź?!

sierpień 27, 2007

Kto wbije ostatni gwóźdź?!


INNI ŚNIĄ NIEŚWIADOMI NICZEGO

sierpień 24, 2007

27. INNI ŚNIĄ NIEŚWIADOMI NICZEGO.

28. Męczy mnie skrywanie się przed wami-dla-was-ze-swoim-wstrętem.

29. Profunde mi vokas vin, Patro!

30. Ja On Ja On Ja – tylko obraz koła ukazuje istotę rzeczy jeśli przyjąć,
iż koło nie ma końca, początku i środka: JAON.

31. JESTEM NIKIM. JESTEM WSZYSTKIM.

32. Dlaczego żyję?


SALYDUS

sierpień 21, 2007

Pochlastałem sobie fiuta
Urżnąłem chuja
Odjąłem sobie więcej niż rękę
w głowie się nie mieści
tej pierdolonej ludzkiej podobny czyn
A cóż dopiero w mojej, głupcze!
Stałem się człowiekiem
By przystąpić do Przymierza
To był Warunek.
Odrąbałem siebie
zniweczyłem (?!) Plan
Upodliłem się dla nich
By wstąpić w szereg pogardzanych
Upodobniłem się do was
Nie zapragnąłem się poczuć częścią
Czułem się
Pełniej niż którykolwiek Żyd się czuje
Żydem, pełniej niż którykolwiek
czuje się Nim
Zstąpiłem
Gardzę sobą bardziej niż oni
i inni, gardzę Narodem Wybranym
Zwij mnie Żydem
Bo Nim jestem!
Czas na Rozstrzygnięcia
Do czynu! Decyzja podjęta
Wstępuję.


Ha.e.

sierpień 19, 2007

ha peale
la ale fal
el lelel-e
e.


PRAWO

sierpień 17, 2007

22. PRAWO – zmienny zbiór nakazów i zakazów; zależny od
czasu, miejsca, odniesień robalowych. Jest kwintensencją
zła.

(co niektórzy dostrzegają to w trakcie jego dyktatury, jeszcze mniej
liczni mówią o tym, co jest znoszone przez następujących po sobie
siepaczy.

ULEGANIE złu wynika zwykle ze strachu, bywa wygodne, jest owocem
pracy od podstaw aparatu represji, zniewolenia, czyli osiągniętym celem,
który teraz, podporządkowany, ma mu służyć; wyprany mózg nie zastanawia
się, nie zadaje pytań. Byt bez właściwości przyjmuje jarzmo tak samo jak
deszcz (który szcza na niego) – zamiast przeciwstawić się mu, zagrzmieć
z całą mocą!

Prawo jest AMORALNE, nie jest ani dobre ani złe. Jest jak Bóg – tyle że
niezwykle zmienna z niego dziwka. Co jest ‘dobre, właściwe, naturalne,
szlachetne’ – plugastwa używane przez MORDERCÓW – jutro jest
‘złem, wypaczeniem, zboczeniem, nikczemnością’ – rzeczą następujący
mordercy – i tak niezmiennie, na okrągło, kółko graniaste.
Pluję zatem! Charkam! Rżę! Chrumkam!
Zarazem: jest ono tym, czym prawo chrabąszcza dla homusa.
PRZENIKAM.

23. Przewodnicy, nauczyciele, przywódcy i inne ścierwo potrzebne
jest słabym, bezrozumnym, ślepym, głupim – nie mnie!

24. Spojrzałem, ujrzałem. Nie jestem niewierny.

25. Jestem kim innym, jeśli zapytacie – zaprzeczę.

26. Prawdy się nie wykluczają. Podobnie jak rzeczywistości.


BOGYŻM, na kolanie, Psie!

sierpień 15, 2007

NEAKTUALE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! (ale co?!!! cha, cha, cha!!!):::::::::::::::::::: Stało się, stało!!!!!!!!!!!!!!

(lecz służebnie informuję idiocików, cha, cha,cha!!!!!!!!!!!!)

We mnie jest BOGYŻM; we mnie a ja w nim; we mnie a ja w nim; to jeszcze nie światło, lecz przedświetle, co nie znaczy, że przede mną jedna prosta droga ku bramie – pode mną niewyobrażalna przepaść. Nie zwykła, a otchłannicza. Wy żyjecie nieświadomi niczego jak barany idąc przez życie, jak ŻYDY do gazu myśląc, ze to pod prysznic, jak w tym Syfxie łudząc swe zmysły imaginacją. Przepadniecie nie wiedząc, że istnieliście w wyobrażeniu. – Ja z wami, jeśli nie podołam, z tym, że świadomy…

PŁACZCIE…!


MACHINERIA

sierpień 15, 2007

Za dużo czasu na myślenie
Zabić ten czas!
Zabić życie!
Zniewolić głowę
opancerzyć dostęp do myśli
Skuć samoistnienie
Uspołecznić jednostkę
wcielić w życie
utrybić maszynę
Rozbić jądro
poddać działaniu
środka piorącego
ekstra działanie
efekt gwaratnowany
Będzie NASZ!
Usuniemy tę plamę
ten chuj gnój syf
i w mordę kurwa mać!
raz na zawsze, a dobrze!
albo zetrzemy w proch!
Zmiażdżymy na miazgę krew
Krwi nie będzie plama tłusta
usunięty ropień na dupie
społeczeństwa zdrowego w bród
czas nadszedł JUŻ!


Zrób to!

sierpień 14, 2007

Wszechnia szepcze:
“Zrób to, zrób!”
Zaciskam zęby
Zaciskam pięści
miażdżę małżowiny
i wsłuchuję się
z napięciem
Kolejnych dyrektyw proszę NIE!


Wy, durnie!

sierpień 9, 2007

Ale czy mam na to wpływ? Czy śniący koszmar – nie wiedzący, że to sen – może ot tak, po prostu go przerwać, ujść katu? Muszę trwać, chcą nie chcąc. Mogę zostać ranny, może nawet zginąć, ale ten sen w końcu będzie miał swój kres. Czy będę go pamiętał? Niewykluczone. Czy postaci ze snu – jakoby rzeczywistości – żony, dzieci, rodziców, wujków, chujków – będę pamiętał? Czy oni są tymi za których ich biorę? Czy grają swoje role? Czy jeśli tak, mają świadomość tego? Nie, oni są tak samo nieświadomi, więcej – są o wiele bardziej tego nieświadomi. Arcykłon! A może oni są tymi, za których ich mam, ale jedynie tutaj, w tutejszym życiu-marze? Czy oni będą istnieć w PRAWDZIWYM świecie? Nie tym tu tak zwanym ziemskim? Jeśli przyjąć, że sny są odzwierciedleniem duszy (stanu umysłu), lęków, przeżyć – to kto wie… Ja dostąpiłem jedynie albo AŻ prawdy o złudzeniu rzeczywistości, której jestem częścią jak wy wszyscy, nieświadomi własnego prawdziwego istnienia, o ile istniejecie tam.